Czas popołudniowy

W Himalajach czas płynie inaczej. Dni zaczynają się bardzo wcześnie, kończą szybciej niż byśmy chcieli, a popołudnia mają w sobie coś z zatrzymania — tak jakby góry zostawiały nam chwilę tylko dla siebie, żeby uporządkować myśli i dać odpocząć ciału. To moment, w którym najlepiej smakuje herbata, cisza, widok na schodzące mgły i… dobra książka.

Bo skoro zastanowi was być może pytanie: skąd po trekkingu recenzja książki? To wyjaśniam szybko, że mało znaną stroną pobytu w Himalajach jest właśnie ów “czas popołudniowy”. A przecież położenie równoleżnikowe tych gór sprawia, że doba nie jest tam ani przesadnie długa, ani przesadnie krótka — jest „w sam raz”. Ale to „w sam raz” oznacza, że poranek jest kluczowy, a popołudnie zwykle przynosi chmury, deszcz albo śnieg. Rytm wędrówki organizuje się więc tak, aby maksymalnie wykorzystać pierwszą część dnia.

A po południu?
No właśnie. Tak jak wspomniałem, jest to czas na odpoczynek, regenerację, rozmowy, notatki — i, co ważne, lekturę. Z doświadczenia wiem już, że przed wyjazdem na trekking trzeba starannie zaplanować zestaw książek, które umilą te spokojne godziny.

Tym razem jednak stało się inaczej. Książka, którą chcę Wam zarekomendować, w ogóle nie pojechała ze mną z domu — bo wtedy jeszcze nie wiedziałem o jej istnieniu. Poleciła mi ją dopiero na miejscu, w Katmandu, Claudia, towarzyszka mojej wędrówki, mieszkająca na co dzień w Nowej Zelandii. Żyjemy w takich czasach, że dostęp do ebooków jest możliwy praktycznie z kazdego miejsca na ziemi, o ile mamy Internet — i tak właśnie, dosłownie między jedną doliną a drugą, wśród moich trekkingowych lektur pojawiły się „Szczyty. Podróż po Himalajach” Eriki Fatland.

Kim jest autorka?
To norweska pisarka, antropolożka i podróżniczka, znana z książek o Rosji i krajach byłego ZSRR. Tym razem wybrała Himalaje — ale nie po to, by wspinać się na ośmiotysięczniki, ani nawet nie po to, by przemierzać górskie szlaki z plecakiem w stylu klasycznego trekera. Jej celem było rozpoznanie kulturowego krajobrazu tego niezwykle zróżnicowanego regionu.

Owszem, Fatland zakosztowała także typowego trekkingu, ale potraktowała go bardziej jako fenomen kulturowy niż górską przygodę. I to jest właśnie klucz do jej książki:
Himalaje jako góry są dobrze znane — Himalaje jako świat kultur, tradycji, języków i mikrocywilizacji — znacznie mniej.

A warto wiedzieć, że jest to teren zdumiewająco różnorodny. Zachód kompletnie nie przypomina wschodu. Napotykamy tam ślady dawnych królestw himalajskich, ale jest także Tybet i jego duchowość, a jeszcze dalej — wpływy Indii, Bliskiego Wschodu czy starożytnego świata Zachodu. W Himalajach kilkudniowy marsz potrafi być wędrówką między zupełnie odmiennymi kosmosami kulturowymi.

Jedno mogę obiecać: będziecie zaskoczeni, jak wiele oryginalnych, fascynujących zjawisk antropologicznych kryje się w dolinach, które mijamy często w pośpiechu, zapatrzeni w ośnieżone szczyty. Bo tytułowe „szczyty” książki to nie wierzchołki gór — lecz szczyty różnorodności kultorowej, którą te góry skrywają przed wzrokiem turystów.

Fatland podróżuje przede wszystkim „dołem”, do miejsc zamieszkanych przez ludzi. To oni są dla niej prawdziwymi bohaterami tej opowieści — nie ośmiotysięczniki, ale ci, którzy żyją u ich stóp, w rytmie natury, historii i codzienności. Każdy rozdział odsłania nowe mikroświaty, o których większość z nas zwykle nie ma pojęcia.

I powtórzę raz jeszcze: Himalaje to region bardziej niezwykły, bogaty i wielowarstwowy, niż mogłoby się wydawać, jeśli patrzymy tylko na jego krajobraz. Książka Fatland jest tego znakomitym dowodem.

Szczerze polecam — nie tylko miłośnikom gór, ale wszystkim, którzy lubią opowieści o ludziach i ich świecie. Bo Himalaje tworzą geologiczną powłokę Ziemi, ale dopiero kultura nadają im prawdziwie ludzką głębię.

Komunikat

Wybór

Szczegóły

Informacja na temat RODO oraz o wykorzystaniu plików cookies oraz podobnych technologii

Ta strona wykorzystuje niezbędne pliki cookies oraz podobne technologie w celu zapewnienia prawidłowego i bezpiecznego jej działania. Aby korzystać z witryny niezbędna jest ich akceptacja. Strona może wykorzystywać opcjonalne pliki cookies oraz podobne technologie pod warunkiem uzyskania od Ciebie zgody. Opcjonalne technologie pomagają nam rozwijać stronę poprzez analizę informacji dotyczących korzystania z witryny. Możemy udostępniać te informacje partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym, aby wspierać rozwój tej strony oraz nasze działania marketingowe. Możesz wyrazić jednocześnie zgodę na stosowanie niezbędnych oraz opcjonalnych technologii klikając przycisk "Akceptuję wszystko" lub dostosować zgody klikając przycisk "Dostosuj wybór". W dowolnym momencie możesz zmienić preferencje opcjonalnych zgód poprzez wywołanie tego komunikatu. W tym celu należy kliknąć ikonę zlokalizowaną w lewym dolnym rogu strony.

Szczegółowe informacje na przetwarzania danych osobowych (RODO) oraz cookies: Polityka prywatności

Niezbędne
Analityka i agregacja
Reklamy
Funkcjonalności serwisu
Personalizacja serwisu
Przekazywanie do Google
Remarketing

Pliki cookie (tzw. "ciasteczkach") to małe pliki tekstowe, które są stosowane przez strony internetowe, aby użytkownicy mogli korzystać ze stron. Podobne technologie to skrypty (kody programistyczne), które mają na celu takie samo działanie jak pliki cookie. Niezbędne pliki cookie oraz podobne technologie nie mogą być wyłączone gdyż są niezbędne do korzystania ze strony internetowej. Strona internetowa nie może funkcjonować poprawnie bez tego typu technologii. Według obowiązujego prawa, możemy przechowywać pliki cookie na urządzeniu użytkownika, jeśli jest to niezbędne do funkcjonowania strony. Jednak do wszystkich innych rodzajów plików cookie oraz podobnych technologii potrzebujemy zezwolenia użytkownika. Niniejsza strona korzysta z różnych rodzajów plików cookie. Niektóre pliki cookie umieszczane są przez usługi stron trzecich, które pojawiają się na naszych stronach.

Cookie Display